Menu

patchwork

marynowany urok dekadencji!

Niedziela

maxxximus31

Jest niedziela. Miałem ochotę raz nie napisać o polityce, ale chyba się nie da. Jednak nie będę próbował się zanurzać w mrocznych duszach chłopaków od Jarka, bowiem nie umiem pływać w smole, jednak jedna rzecz mnie nurtuje: czy Panie i Panowie od Człowieka z Kotem rzeczywiście wierzą w to, co roibią, czy też po prostu są wierni do granic zdrowego rozsądku? Słuchałem wywiadu z Morawieckim, znakomitym skąd inąd menadżerem, który w sprawach narodowych mówił jak typowy lewicowiec - co nie jest żadną wadą (sam mam poglądy centrowe, centro-lewicowe) - ale te poglądy nałożone na matrycę bełkotu niby narodowego tracą swą nośność i stają się tylko propagandowym bełkotem. 

Zastanawiam się jak trzeba być zdeterminowanym, by z taką łatwością porzucić nie tylko przyzwoitość, ale nawej jej maskę i by młotem i sierpem wcielać idee rodem z poprzedniego systemu, ba - rodem z Niemiec lat 30. W Polsce trwa obecnie swoisty chocholi taniec, który ma tyle samo powabu, co ten opisywany przez Wyspiańskiego. Trwa swoiste okultystyczne misterium Człowieka z Kotem, Wielskiego Mistrza Zakonu Odruzconych - tych, którym przez lata - ze względu na ich defekty w ośrodkowym układzie nerwowym - odmawiano reprezentacji na forum publicznym.

Teraz wszystkie koszmary polskiej myśli politykierskiej zostały uwolnione, a znaczna część społeczeństwa nagle obudziła się i zrozumiała, że ich koszmarny sen jest zwykłą rzeczywistością.NIestety PO sama nam zgotowała ten los. Tolerując aparatczyków, obrastając w tłuszcz i gnuśniejąc. NIe potrafiła się przez 8 lat przeciwstawić kościołowi i Rydzykowi. Przecież Pani Prezydent Warszawy to aktywistka kościelna, a Pan prof. Rzepliński przyjął order z Watykanu. Wtedy pojawiły się pierwsze głosy, że Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego to nie wypada. Jednak większość społeczeństwa machnęła na to ręką. Dlaczego? Polska w toku lat pozbawiła się sama zdrowej, świeckiej lewicy oraz intelektualistów, którzy pozbawieni anturażu kościelnego kreowaliby nowoczesną myśl humanistyczną. Mieliśmy do wyboru prawicę spod znaku PO i PSL oraz narodowych-socjalistów z prawej strony prawicy. Teraz nagle się dziwimy, że sytuacja się wymknęła spod kontroli. Jak nie ma równowagi, zawsze musi nastąpić kataklizm. Trawestując jednego polityka, Jaruś otworzył puszkę z Pandorą, a Antek znów zacznie majstrować przy brzozie. Czeka nas naprawdę trudny i ciężki czas - zwłaszcza trudny dla ludzi przyzwoitych.

© patchwork
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci